Wywiady

Piękna podróż od kuchni

09-12-2021

"Wdzięczność to najprostszy przepis na szczęście, który jest dostępny na zawołanie. Pozwala nam doceniać i kierować oczy ku temu co mamy, a bez czego nasze życie mogłoby być trudniejsze."

Wywiad z autorkami książki "Roślinna kuchnia miłości" Idą Kulawik, Katarzyną Cichoń i Katarzyną Czarnecką

Książka „Roślinna kuchnia miłości” to plon współpracy trzech charyzmatycznych kobiet. Proszę o przedstawienie wszystkich autorek i ich roli w powstawaniu książki.

Ida Kulawik

Pasjonuje się kuchnią roślinną od kilku lat, realizując swoje postulaty w kontekście ochrony planety oraz praw zwierząt. Prowadzi wegańskiego bloga kulinarnego Veganbanda, gdzie daje upust swojej niepohamowanej kreatywności i oddaje się bez reszty swojemu hobby. Kocha spędzanie czasu z rodziną, wspólne gotowanie i kulinarne podróże. Na swoim koncie ma cztery autorskie książki kulinarne, w których dzieli się pomysłami na proste i zdrowe dania. Jest autorką przepisów w książce.

Katarzyna Cichoń

Realizuje się zawodowo i artystycznie, jako fotografka. Nie potrafiłaby żyć bez kontaktu ze sztuką, a w szczególności ze sztuką współczesną w każdej postaci. Pasjonuje ją wydobywanie piękna z codzienności. Prywatnie, jako mama dwóch córek stara się wspierać ich liczne pasje i talenty. Lubi uczyć i dzielić się swoją wiedzą z innymi, więc w wolnych chwilach uczy fotografii kulinarnej młodych adeptów zawodu. Jest wrażliwą duszą, z dużym poczuciem humoru. Jest autorką fotografii w książce.

Katarzyna Czarnecka

Psycholożka i stylistka. Kulinaria są jej pasją i nieodłączną częścią życia. Wierzy w moc dobrego jedzenia oraz w to, że najlepszym pomysłem na udane życie jest czas spędzony przy stole z przyjaciółmi. Jej ukochanym kierunkiem podróży są Włochy. Wolny czas uwielbia spędzać na długich spacerach ze swoim beaglem. Na co dzień pracuje jako psycholog i pisze o emocjach. Jest niepoprawną romantyczką z kreatywnym twistem. Jest współautorką przepisów, autorką wstępów do rozdziałów i stylistką dań.

Jak powstała „Roślinna kuchnia miłości”?

Ida Kulawik: Spotkałyśmy się przy współpracy nad moją wcześniejszą książką „Roślinna Kuchnia Polska”. Kasia Cichoń była odpowiedzialna za fotografie do książki, a Kasia Czarnecka za stylizację potraw. Odbyłyśmy kilka wspólnych, kilkudniowych sesji zdjęciowych w różnych miejscach w Polsce. Podczas tej pracy zaprzyjaźniłyśmy się. Okazało się, że łączy nas podobny poziom wrażliwości i wspólne zainteresowania. I oczywiście pasja do pysznego jedzenia. W naszych głowach zaczął rodzić się i krystalizować pomysł na kolejny wspólny projekt. Byłyśmy pewne, że chcemy go zrealizować. Tak powstała „Roślinna Kuchnia Miłości”, jako wyraz nie tylko miłości do jedzenia, ale też miłości do planety, do zwierząt, do swoich organizmów i romantycznej miłości do siebie nawzajem.

Wszystkie przepisy są roślinne. Czy taki sposób odżywiania wiąże się ze stylem życia Pań na co dzień?

Ida Kulawik: Ja jestem weganką od 7 lat, wegetarianką od 20. Siedem lat temu zaczęłam prowadzić bloga veganbanda.pl i pisać książki kulinarne. Natomiast dziewczyny od spotkania z nami przy pracy nad „Roślinną kuchnią polską” zainspirowały wegetariańskim sposobem odżywiania, pasjonują się nim do dziś i starają się wdrażać w życie.

Czy jakieś polaczenia smakowe czy produktowe było odkryciem podczas powstawania książki?

Ida Kulawik: Kiedy powstawała książka przyświecała nam taka myśl, że wspaniale będzie jeśli każdy znajdzie w niej inspirację. Chciałyśmy pokazać zarówno proste w przygotowaniu, kilkuskładnikowe proste potrawy, które przygotują bez problemu osoby niezaawansowane w sztuce kulinarnej, jak i te nieco bardziej wyszukane, dla tych którzy nie boją się dłuższego czasu spędzonego w kuchni. W przepisach wykorzystujemy głównie lokalne składniki: warzywa, owoce, kasze, rośliny strączkowe, orzechy, pestki, grzyby, zioła i przyprawy. Ale też chcemy pokazać mniej oczywiste, być może nie wszystkim znane składniki, czasem egzotyczne, które mogą wzbogacić i urozmaicić naszą kuchnię:

- dodatek czarnej soli kala namak do roślinnej jajecznicy z płatków jaglanych nadaje im autentycznego jajecznego smaku;

- wytrawny gofr z majonezem z karczochów jest alternatywą dla popularnych gofrów na słodko;

- polne stokrotki, którymi posypujemy minestrone nadają niesamowitości temu daniu, są nośnikiem ciekawej struktury i orzechowej nuty;

- sałatka z melonem, liśćmi nasturcji i ziarnami jałowca to prawdziwa eksplozja nietypowych smaków i ich ciekawe połączenie;

- wyrazisty chutney z jeżyn przełamuje delikatny smak zielonych szparagów;

- jagody dodane do sałatki z roszponki i bazylii naprawdę nas zaskoczyły, zakochałyśmy się w tym połączeniu i powtarzamy je w domu;

- jaglany Red velvet

– połączenie gorącego kremu jaglanego i lodowego musu z malin to eksplozja smaku.

Najciekawsze i najbardziej niesamowite połączenia smakowe to dla mnie:

• Pieczone figi z pastą miso, chilli i czekoladą. Słodycz pieczonych fig jak się okazało łączy się idealnie z lekko wytrawną gorzką czekoladą, pikantnym chilli i pełną umami pastą miso. To deser dla koneserów.

• Poke z arbuza – upieczone kawałki arbuza nabierają niesamowitej słodyczy i ciekawej konsystencji, a zamarynowanie ich w sosie sojowym i oleju lnianym z dodatkiem glonów nori powoduje, że nabierają rybnego smaku i konsystencji. To danie można zjeść jako samodzielną przystawkę, ale też podać w towarzystwie ryżu niczym hawajskie poke bowl.

          

Jak przez jedzenie wyrazić uważność i wdzięczność?

Kasia Czarnecka: Nasze przyzwyczajenia i codzienna rutyna definiują kształt dnia. Warto się zastanowić na ile te działania wspierają nasz dobrostan. Uważność to umiejętność, która pozwala nam być tu i teraz, w tym momencie, z tym czym jesteśmy. To może być obserwowanie tego co się wydarza wokół nas, co się dzieje z naszym ciałem lub jakie emocje nam towarzyszą. Jedzenie może być dla nas takim momentem. Możemy zaangażować się w proces przygotowania posiłku, ale także bardziej świadomie doświadczyć jego smaku. Obserwowanie doznań zmysłowych podczas jedzenia, z czasem będzie przekładało się na dostrzeganie i doświadczanie przyjemności w innych kontekstach. Wdzięczność to najprostszy przepis na szczęście, który jest dostępny na zawołanie. Pozwala nam doceniać i kierować oczy ku temu co mamy, a bez czego nasze życie mogłoby być trudniejsze. Sądzę, że praktykowanie bycia wdzięcznym i docenianie drobnych chwil pozwala nam bardziej połączyć się z życiem. Bycie żywym nieodłącznie powiązane jest z karmieniem, więc proponujemy zacząć tą piękną podróż od kuchni.

Jakie korzyści możemy odnieść z takiego zmysłowego podejścia do tego co jemy?

Kasia Czarnecka: Różnimy się od siebie pod względem wrażliwości. Czasami obdarzeni jesteśmy nią bardziej, a innym razem mniej hojnie. To oznacza, że nie wszyscy potrzebujemy jej w takim samym stopniu. Tak jak nazwa wskazuje, zmysłowość wiąże się z odczuwaniem doświadczeń za pomocą zmysłów takich jak smak, węch, dotyk, wzrok i słuch. Zazwyczaj z wybranych zmysłów korzystamy częściej, a przyglądanie się ze wszystkich perspektyw może nas zaskoczyć i otworzyć na nowe doświadczenia. Tutaj dążymy do tego, aby nauczyć się bardziej być w swoim ciele i opuścić bycie w głowie, gdzie często roi się od myśli. Kiedy uczymy się doświadczać naszym ciałem, stajemy się bardziej obecni i zakotwiczamy się w naszym życiu, w byciu tu i teraz.

 

Rozmawiała: Agnieszka Kaniewska, Ekspert ds zdrowego odżywiania