VITAPOL Chrzan tarty (160g)
Masa netto: 160 g
Składniki: chrzan tarty 80%, cukier, sól, regulator kwasowości - kwas mlekowy
Wartości odżywcze:
Wartość energetyczna 424 kJ / 101 kcal
Tłuszcze 0.5g
- w tym tłuszcze nasycone 0.03g
Węglowodany 20.4g
- w tym cukry 5g
Białko 3.8g
Sól 1g
Bez jaj: TAK
Ostry, ale idealny do różnorodnych dań, a nawet na kanapki. Znamy go od wielu pokoleń - uprawia się go już od czasów średniowiecza. O kim mowa? O przepysznym chrzanie, który w tartej formie oferujemy wszystkim, którzy nie mogą obejść bez tego smakołyku w swojej kuchni.
Chrzan tarty jak dawniej
Nasze poszukiwania prawdziwych polskich smaków nie mogły obyć się bez chrzanu. Opracowaliśmy prostą recepturę, w której nie ma dodatkowej chemii czy środków konserwujących. Dlaczego? Ponieważ uważamy, że natura już nam dała wszystko to, co najlepsze i nie trzeba jej poprawiać. W składzie naszego chrzanu na próżno szukać też polepszaczy smaku. Jest za to pełen wartościowych minerałów i witamin, jego spożywanie jest wskazane w przypadku pomniejszych infekcji górnych dróg oddechowych.
Gdzie można wykorzystać tarty chrzan?
Aromatyczny, ostry tarty chrzan ma mnóstwo zastosowań w naszej kuchni. Przede wszystkim nadaje się jako dodatek do sosów, którym chcemy nadać nieco więcej wyrazistości. Z chrzanem tartym na pewno nie będą mdłe! To jednak nie wszystko. Chrzan tarty w słoiczku bardzo często stosujemy do jajek na zimno. To zdecydowanie zdrowsza alternatywa w miejsce majonezu - chrzan tarty wspomaga trawienie i pozytywnie wpływa na pracę m.in. wątroby i nerek. Nic dziwnego, że amatorzy chrzanu lubią go mieć na kanapkach czy w ramach fantazyjnych przystawek. Nadaje się również do mięsa drobiowego, ryb, kiełbasy, jednym słowem wszędzie tam, gdzie chcemy, aby nadać potrawom nieco ostrzejszego charakteru bez potrzeby używania kupnych sosów.
Przepis z produktem: VITAPOL Chrzan tarty (160g)
Soczysty i chrupiący karp o delikatnie wyczuwalnym smaku migdałów. Obłędnie delikatny. Smażenie w głębokim tłuszczu to najlepszy sposób, aby karp był soczysty i pozbawiony, co może wydawać się niemożliwe, nawet najdrobniejszych ości.
Przepis pochodzi z książki "Święta, święta i po świętach. Celebracja przez cały rok" Pawła Płaczka.
_3.png?1701085316753)
Składniki na 4 porcje:
- filet z karpia lub 3 – 4 dzwonka
- cebula
- sól
- 3 – 4 ziarenka ziela angielskiego
- świeżo zmielony pieprz
Panierka:
- 3 – 4łyżki mielonych migdałów
- 3 – 4 łyżki mąki pszennej
- 2 jajka
- łyżka mleka
- olej rzepakowy do smażenia
Sos:
- 3 żółtka
- 3 łyżki drobnego cukru
- 4 – 5 łyżek tartego chrzanu
- świeżo zmielony pieprz
Jeśli mamy płat karpia, kroimy go na grube długie paski. Jeśli dzwonka, pozbywamy się kręgosłupa i wyciągamy ości, które wystają (można to zrobić za pomocą pęsety). Przekładamy rybę do naczynia, w którym będzie się marynowała. Cebulę kroimy w piórka i wrzucamy do przygotowanego karpia. Dodajemy sól, mocno rozdrobnione ziarenka ziela angielskiego i świeżo zmielony pieprz. Całością masujemy rybę tak, aby przyprawy i cebula przykryły dokładnie mięso karpia. Odstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Zamarynowanego karpia wyciągamy z cebuli. Jajka roztrzepujemy z mlekiem. W dwóch innych miskach rozkładamy oddzielnie mąkę i zmielone migdały. Olej rozgrzewamy w garnku tak, jak do smażenia pączków (ok. 180 st. C). Powinno być go na tyle dużo, aby kawałki karpia zanurzyły się w nim w całości. Każdy kawałek ryby panierujemy kolejno w migdałach, jajku i mące. Wrzucamy na olej i smażymy kilka minut z każdej strony. Powinien być złoty i lekko napuchnięty niczym ciasto drożdżowe.
Sos: żółtka ucieramy z cukrem za pomocą rózgi kuchennej aż do momentu uzyskania gęstego białego kremowego sosu, niczym kogel - mogel. Na koniec dodajemy chrzan i doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem. Podajemy z gorącym smażonym karpiem.